Energetic Body E-NW2000.

Spartański, niezawodny, tani.

  • Moja ocena 4/5

  • Komfort treningu 4

  • Właściwości użytkowe 3

  • Jakość wykonania 3

  • Niezawodność 4

  • Gwarancja i Serwis 3

  • Obsługa klienta 4

  • Wygląd 2

  • Wyposażenie 2

  • Cena 5

  • Q ok 10cm

Cena 3000zł (w dniu testu 23/04/2016)

 

Jeśli nie wiecie co to jest Energetic Body, to nie macie się czym martwić, bo jest to marka nowa i jeszcze bardzo mało znana. Jak wszystkie nowe firmy próbuje przebić się niskimi cenami i sprzętem niezłej jakości. O ile cena jest faktycznie dobra, to co z jakością? Otóż Energetic Body E-NW2000 jest to Xterra FS4.0e w innej szacie graficznej. Te same podzespoły, rama i konstrukcja. Nie dziwi mnie to za bardzo, bo obydwa sprzęty wyprodukowano w tej samej fabryce, nad czym rozwodzę się bardziej w recenzji FS4.0e, której przeczytanie polecam wnikliwym. Mniej informacjo żernym czytelnikom powinno wystarczyć, że Xterra FS4.0e, Finnlo Ellypsis E1000 i E-NW2000 to mniej więcej to samo.

 

Montaż jest łatwy, bo pewne rzeczy uproszczono i zrobiono za nas. Dlatego z kartonu wyciągamy orbitrek, częściowo zmontowany, gdzie reszta składania trwa około godziny. Rama jest mocna, sztywna, w kolorze szarym matowym. Obudowa podobnie – mieszanka szarości i czerni, z dużym zielonym X na deklu. Elementy plastikowe są czarne, matowe i wizualnie nieźle wykonane. Orbitrek jest duży, stabilny i solidny. Platformy pod stopy są wygodne, duże, twarde. Koszyk na bidon jest, kółka transportowe są. Idąc od dołu w górę dochodzimy do ruchomych rączek, które są węższe, trochę krótsze, niż w bliźniaczych modelach, ale równie wygodne co w maszynach bardziej prestiżowych marek. Na koniec zostawiłem komputer, który jest budżetowy, spartański, solidnie wykonany, ale absolutnie pozbawiony jakichkolwiek bajerów. Programów treningowych mamy 6 i nawet ja, choć raczej z gadżetów nie korzystam, to uważam, że to mało. Łączności bluetooth i pomiaru tętna z pasa telemetrycznego brak. Poza głośnikami i możliwością podłączenia telefonu lub tabletu z muzyczką, nie ma nic nowoczesnego. Kabel do podłączenia muzyki jest w zestawie. Półka pod tablet też jest.

 

Wizualnie nie ma tragedii, nie ma rewelacji, orbitrek jest trochę nijaki, nie ma do czego się przyczepić, ale nie ma nic, co by mi się w nim spodobało, może poza prostotą.

 

Technicznie odniosłem wrażenie, że Energetic to ewolucja UNO XE60 i Ellypsis. Tam, gdzie podkładki nie były konieczne, to ich nie dano, pianka na rączkach jest tylko w miejscach, gdzie się ich faktycznie dotyka, uchwytu transportowego brak, bo w summie i tak nie był potrzebny. Osłon prowadnicy tylnej brak, nawet farby użyto tańszej. Cały orbitrek jest kilka centymetrów krótszy i niższy, czyli za mniejszą kasę dostajemy trochę mniej orbitreka.

 

Komfort pracy jest świetny, jak w UNO, Finnlo i Reeboku. Nie za wysoki, płynny krok, dozowalne obciążenie, wszystko na swoim miejscu. Dobry rozstaw stóp, cicha praca itd. Sprzęt jest bardzo stabilny, pozwala na zachowanie zdrowej sylwetki w trakcie ćwiczeń, którą szczególnie doceniam teraz w trakcie mojej rehabilitacji kręgosłupa. Potwierdzam plotki krążące po internecie, zdiagnozowano u mnie dyskopatię lędźwiową, która w tym momencie ogranicza mnie sportowo do basenu i orbitreka. Nie mogę biegać ani trenować na siłowni. Głupi ma szczęście, czy może szczęście sprzyja lepszym, albo szczęście w nieszczęściu - fakty są takie, mam najwyższej klasy sprzęt za darmo więc ćwiczę na orbitronach do woli, a kręgosłup nie boli. Dodam, że treningi robię lekkie na zmianę z ostrymi i sprzętu nigdy nie oszczędzam.

Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to kształt platform pod stopy, który powinien być prostszy i bardziej "kwadratowy" dla jeszcze węższego rozstawu stóp.

 

Bezawaryjność tego modelu jest jak na razie niska. Po solidności modeli bliźniaczych można wnioskować, że jest to bardzo trwały sprzęt. Jak do tej pory nie zanotowaliśmy większych usterek.

 

Cena dziś kształtuje się w okolicach 3000zł. Jest to bardzo niska kwota jak za tej klasy maszynę. W podobnej cenie mamy Kettlera Elliptical P, Yorka x320 lub Insportline ET520i, orbitreki, które są ładniejsze, ale bardziej delikatne i mniej stabilne. Taniej nie kupimy niczego lepszego i jeśli nie szukamy fajerwerków wizualnych i technicznych wodotrysków to drożej też szukać nie trzeba, bo E-NW2000 to bardzo solidny sprzęt, który zapewni kilka lat dobrych, wygodnych treningów. Jeśli szukacie lepszej wersji tego samego urządzenia i macie 5000zł to możecie kupić Reeboka Titanium TXF, który jest ładniejszy i bardziej zaawansowany technicznie, choć komfort ruchu zapewnia taki sam.

 

Plusy

+ wysoki komfort pracy

+ solidna konstrukcja

+ bezawaryjność

+ dobra cena

 

Minusy

- przeciętny wygląd

- brak gadżetów

- mało programów

 

Podsumowanie.

Dobry orbitrek stał się jeszcze tańszy i odchudzony z funkcji, których i tak nie używałem. Wszystko, co ważne pozostało w nim bez zmian a gadżety usunięto obniżając koszt. Więc jeśli tańsza wersja robi to samo droższa, to ja nie zamierzam przepłacać, dlatego polecam Energetic Body E-NW2000 jako jeden z najlepszych orbitreków w swojej cenie na ten moment

Najlepszych cen na ten orbitrek szukaj w dziale Promocje.

 

-Cezary23/04/2016