HMS BE6000 - test bieżni półkomercyjnej

Rok 2019 zaczynam pakietem testów sprzętu HMS. Na warsztat poszło kilkaset kilogramów ciężarów, akcesoriów, wiosła, orbitreki i kilka bieżni. Testy zaczęły się od kieszonkowego modelu Sky Walk BE06, ale tak ta bieżnia mi się spodobała, że zostanie u mnie na testy długodystansowe.

 

Kilka słów wstępu należy napisać też na temat HMS jako marki samej w sobie i jej polskiego dystrybutora - firmy Abisal. Jest to firma duża, parająca się różnorodnym handlem sportowo - fitnesowym, bardziej znana ze sprzętu drobnego, akcesoriów, mat piłek itd. Są to różnej jakości drobiazgi za rozsądną kasę. W dziedzinie maszyn cardio, wyróżniającym czynnikiem jest fakt, że HMS podaje rzetelne parametry techniczne sprzętu i tent temat będzie szerzej opisywany w roku 2019 na moim blogu. Postanowiłem mocniej promować uczciwe firmy, które nie naciągają swoich klientów na technikalia niezgodne z prawdą. W ten nurt, HMS jako firma bardzo transparentna i rzetelna wpisuje się idealnie.

 

A teraz konkrety.

HMS BE6000 Premium, bo taka jest dokładna nazwa to wejście marki HMS w świat bieżni komercyjnych lekkich. Lekkich oczywiście z nazwy, bo BE6000 waży ponad 120kg i przy tym jest bieżnią składaną! Oznacza to, że nieźle sprawdzi się w małym klubie lub w warunkach domowych. Składanie i transportowanie są relatywnie proste, natomiast esencją tego typu sprzętu ma być bezproblemowe użytkowanie.

 

Jak na sprzęt profesjonalny przystało, BE6000 ma wszystkie elementy zaoblone, żadnych ostrych krawędzi i innych niebezpieczeństw. Do tego przycisk bezpieczeństwa oraz klips bezpieczeństwa czyli BHP godne podziwu. Jakość wykonania jest dobra, z małą ilością kiczowatych wstawek (czerwona fala z boku pokładu może być, ale nie musi) które można łatwo odkleić. Pokład jest całkiem ciężki, pas w miarę gruby i robiący wrażenie solidnego.

 

Konsola jest przyjemna, przejrzysta, posiada ważne dla mnie funkcje i te nieważne też. Zaczynając od istotnych, mamy duże, gumowe przyciski Start/Stop, strzałki, przyciski skrótów prędkości i kąta nachylenia. Skróty akurat te, z których lubię korzystać, z prędkościami dla normalnych ludzi 3, 6, 9km/h. Do tego kieszeń na drobiazgi i 2 miejsca na butelki z piciem. Wszytko jest tam, gdzie powinno być, by nie odwracać uwagi od treningu. Ktoś kto ćwiczył na jakiejkolwiek bieżni z łatwością odnajdzie się na HMSie.

 

Nad pulpitem konsoli jest ekran dotykowy z dodatkowymi opcjami, z których na codzień nie korzystam, ale doceniam fakt, że wszystko jest zrobione bardzo kulturalnie, działa płynnie i zgodnie z oczekiwaniami. Nie jest to żaden udziwniony system, tylko coś w rodzaju Androida pod bieżnię, z opcjami typu Wi-Fi, FB, Youtube, przeglądarka internetowa itd. Moim zdaniem media społecznościowe są ostatnią rzeczą, jaką warto się zajmować w trakcie ćwiczeń, ale już np. Youtube przydaje się do słuchania muzyki, audiobooków itd.

Do tego dochodzą wyświetlane na monitorze trasy, przy których bieżnia sama zmienia kąt nachylenia i stara się motywować do ćwiczeń. Koniec końcem, będąc dorosłym człowiekiem, motywację ktoś ma albo nie i gadżety tego nie zmieniają. Plusem jest to, że nie przeszkadzają i są nienachalne. Uwaga jaką mam, to taka, że 3 dolne przyciski na panelu dotykowym nie są dobrze widoczne pod wszystkimi kątami. Wolał bym też by prędkość i inne dane były cały czas wyświetlane w większej wersji na ekranie, tak by po wejściu na bieżnię wystarczyło wcisnąć START i po prostu biec.

 

Silnik!!!

Moim zdaniem, najważniejsza część całej recenzji. HMS podaje moc 2KM przy 4KM w szczycie. Dla niewtajemniczonych, przeglądających Allegro może się to wydawać absurdalnie małą mocą, którą legitymują się bieżnie w cenie od 1000 do 2000zł. W przeciwieństwie do całego złomu z Allegro, BE6000 faktycznie taką moc wyciska, z niewysilonego silnika. I tu dochodzimy do tematu uczciwości i rzetelnych parametrów, gdzie HMS jako jedna z niewielu firm, podał prawdę. Mogli jak 90% reszty handlarzy spokojnie napisać że bieżnia ma dwa razy więcej mocy, ale zaryzykowali decydując się na szczerość i ja ten krok bardzo doceniam i z takimi firmami chcę mieć więcej do czynienia. Dlatego będzie więcej HMS na orbitrekguru.com. Bardzo chciałbym też opisać nieuczciwych sprzedawców, omamiających nieświadomych konsumentów ale uważam, że zbyt wiele hejtu i żółci społeczeństwo aktualnie przelewa dlatego w zamian będę promować pozytywne wzorce.

 

Czy 2 KM to nie za mało?

Nie, to wystarczająco dużo, możemy tyle znaleźć w sprzętach marek Precor, Technogym, Life itd. Wiara, że bieżnie domowe są wyposażone w motory o mocy 4 koni jest głupotą, a cały marketing dużych silników oparty jest na dogmacie, bo nie jesteśmy w stanie, w domowych warunkach mocy zmierzyć i jej zakwestionować. Możemy tylko zawierzyć sprzedawcy, a jeśli sprzedawca od samego początku jest nieuczciwy, to możemy mieć pewność, że dalej będzie tylko gorzej. Dlatego kupując, warto zapytać, czy moc silnika faktycznie jest taka jak na papierze, czy dają na to jakąś gwarancję i jak to jest możliwe, że mocy jest tak dużo? Koniec dygresji.

 

Silnik w BE6000 bezproblemowo udźwignął mnie + 40kg kettli, które trzymałem w dłoniach, czyli razem 120kg. Pas rozpędza się do 22km/h, osobiście doszedłem do 20km/h w sprincie, bez obciążników oczywiście. Silnik sam w sobie jest fizycznie duży, zakładam że bezszczotkowy i w trakcie pracy, cała jego obudowa się kręci co jest pewnym odstępstwem od aktualnych trendów. Wszystko działa cicho, zgodnie z założeniami.

 

Bieganie.

Bieganie na BE6000 nie różni się niczym od doświadczeń z innych tej klasy sprzętów. Pas jest dla mnie wystarczająco długi i szeroki. Przestrzeń na ręce i inne ruchy zadowalająca. W trakcie ćwiczeń nie znalazłem nic, co sprawiało by mi jakikolwiek dyskomfort. Amortyzacja jest średnia, nie za twarda. Ogólne wrażenie z użytkowania jest dobre, nie mam żadnych zastrzeżeń.

 

Cena - 8650zł.

Jest to standard jak za bieżnię półkomercyjną. Część ceny wynika z jakości wykonania, a część z faktu, że HMS to dobra firma i w razie problemu ze sprzętem będziemy dobrze obsłużeni i części zamienne będą dostępne. W zbliżonej cenie mamy Spirita XT685, z lepszą gwarancją, ale znacznie słabszą konsolą i w wersji nieskładanej. Składany Insportline Mystral jest pod każdym względem słabszy i do tego tańszy. HMS oferuje rozsądny sprzęt za rozsądną kasę nie tylko w dziedzinie produktów drobnych, ale także i w przypadku tej bieżni. Prowadząc mały klub fitness, łatwiej jest przyciągnąć klientów zaawansowanym sprzętem treningowym i w BE6000, nawet jeśli elektronicznych dodatków się nie używa, to chyba warto je mieć w opcji dla wybrednych klientów. Pamiętajcie też, że dla czytelników tego bloga jest 10% zniżki na cały asortyment HMS, co w tym wypadku daje cenę 7800zł z dostawą. Rabatów szukajcie w dziale Promocje. Polecam.

 

-Cezary 2019

 

 

Alternatywny sprzęt

Aktualne ceny