Insportline ET600i

 

Komfort treningu - dobry jak na napęd tylny

Stabilność - dobra

Płynność ruchu - dobra

Jakość wykonania - dobra

Niezawodność - wysoka

Wyposażenie - dobre

Cena/jakość - dobra

Cena 3200zł

 

Opinii na temat sprzętu Insportline ciągle przybywa. Wraz z moim powrotem do zdrowia wracają testy orbitreków. Jedną z ciekawszych propozycji jest model ET600i - sprzęt domowy przeznaczony dla ciężkich użytkowników. Jeśli istnieje w orbitrekach rodzaj specjalizacji, to ET600i ma bardzo dużo sensu, bo ten orbitrek zasadniczo wyróżnia jedna cecha. Jest to maksymalny udźwig, który według producenta wynosi 200kg. Bliźniacza konstrukcja - York XII 7000 legitymuje się udźwigiem 180kg, więc przyjmuję, że podany parametr techniczny może być wiarygodny i jeśli jest, to czyni go najtańszym orbitrekiem dla użytkowników ważących powyżej 140kg.

 

Cała reszta związana z ET600i jest bardzo standardowa. Prosty montaż bez niespodzianek. Plusem jest mała ilość plastikowych osłonek i ogólny, w miarę krótki czas montażu. Dobra jakość wykonania obudowy oraz podzespołów.

 

Rama jest ciężka i solidna, ale nie robi wrażenia topornej.

Wizualnie jest jak na fotkach, czyli całkiem nieźle, nie ma do czego się przyczepić.

 

Konsola jest prosta i czytelna, znana z innych maszyn marki Insportline. Wyposażona w półkę pod tablet, port USB, integrację z tabletem / telefonem przez system Incondi itd. Dla mnie plusem jest to, że konsola ma regulowany kąt nachylenia i jest czytelna dla wysokich i niskich użytkowników.

 

Komfort treningu jest standardowy. Ruch jest płynny, obciążenie zmienia się płynnie i można dodać go dużo. Platformy są wygodne, pokryte gumą. Można ćwiczyć boso. Ruchome rączki mogły by być trochę lepiej wyprofilowane, ale po czasie można się do nich przyzwyczaić. Pianka na rączkach jest dobrej jakości, miła w dotyku.

 

Stabilność jest dobra. Orbitrek ma poziomowane nóżki, które są trochę za twarde i wyczucie idealnego ustawienia, kiedy orbitrek stoi równo wymaga pewnej wprawy, ale jest do osiągnięcia. Eliptyk jest całkiem ciężki, co dodatkowo poprawia stabilność i poczucie bezpieczeństwa.

 

Niezawodność. Jak to z nowościami bywa - trudno powiedzieć, ale zapowiada się dobrze. Jak do tej pory nie miałem żadnych reklamacji. Kilka sztuk ma też na wyposażeniu wypożyczalnia, dla której prowadzę konserwację maszyn i ET600i sprawuje się u nich bez zarzutów.

 

Stosunek ceny do jakości uważam za bardzo dobry. Dla niektórych użytkowników jest to jedyny logiczny wybór. Mam tu na myśli wszystkie osoby ważące 140kg i więcej, z budżetem do 3500zł. Wiem, że wiele orbitreków ma teoretyczny udźwig do 150kg, ale nijak nie przekłada się to realną wytrzymałość. Sam jestem importerem maszyn fitness i producenci pytają mnie, jaki udźwig napisać na opakowaniu. Zawsze wybieram rekomendowany przez nich, ale jeśli bym chciał, to mogę poprosić o więcej, nawet 2 razy więcej. Tak niestety dzieje się w wypadku większości orbitreków na polskim rynku, ale mam wrażenie, że nośność podana przez Insportline jest prawdziwa. W opisie technicznym podana jest też waga koła zamachowego - 8kg i tu wiem, że jest to prawdziwa waga a nie zawyżona. Plus za uczciwy opis.

 

Czy warto? Wszystkim ciężkim osobom gorąco polecam, bo od kiedy Yorka X301 zabrakło na rynku, to do tej pory nie było nic zbliżonego. ET600i to orbitrek prosty, ale konkretny i bardzo sensowny. Świetnie nadaje się do domowego użytku a nawet zaryzykował bym wstawienie go do małej siłowni. Polecam.

 

Zalety

+wyjątkowo wysoki udźwig

+brak większych wad

+niska cena

 

Wady

-przeciętny kształt rączek ruchomych

-przeciętne poziomowanie

 

Sprawdź ceny

Alternatywny orbitrek

Ten sprzęt można wypożyczyć.

-Cezary 12/2016