orbitrek nordic track

Nordic Track E7.2 opinia

  • Moja ocena 5
  • Komfort treningu 7
  • Właściwości użytkowe 7
  • Jakość wykonania 4
  • Niezawodność 3
  • Gwarancja i Serwis 5
  • Obsługa klienta 5
  • Wygląd 5
  • Wyposażenie 8
  • Cena 6
  • Średnia ocena 5,5 /10
  • Q5

 

Jak to możliwe, że trzy czwórki i dwie piątki dają średnią ocenę 5?!? Czytaj dalej.

A teraz coś z zupełnie innej beczki – orbitron z przednim napędem!! Testując skupiłem się na komforcie pracy i wygodnym treningu, bardziej niż na programach treningowych i innych bajerkach.

Firma NordicTrack bardzo dobrze znana i ceniona na świecie zawitała także do Polski. Nareszcie!!! Dobre orbitrony w dobrej cenie – z tego znany jest NordicTrack. Na razie ofertę ich sprzętu możemy spotkać w sklepach sieci Decathlon. Z roku na rok wybór ich urządzeń jest coraz większy. NT produkuje swe orbitreki pod rynek amerykański (czyt. grubasy), więc ich urządzenia są spore i bardzo solidne.

I tak właśnie wygląda NT E7.2. Jest solidny i jest go sporo. Całe urządzenie jest na prawdę duże, warto o tym pomyśleć decydując się na zakup. Obudowa jest z matowego plastiku średniej jakości, ale w tej cenie nie wymagam niczego więcej. Wyświetlacz jest czytelny i przyjemny dla oka, posiada dodatkowe funkcje których nie używam np. głośniczki, wejście pod Ipoda, trasy itp., obstawiam, że to wszystko działa poprawnie. Wizualnie orbitrek nie powala na kolana, Kettler i York prezentują się lepiej.

Przedni napęd, w dużym skrócie, to fantastyczny komfort treningu, nieporównywalny z tylnym. W orbitrekach do użytku domowego, przedni napęd daje przede wszystkim mniejszy rozstaw stóp, dzięki czemu ruch jest bardziej zbliżony do naturalnego. Wielu użytkownikom orbitreków domowych, przeszkadza to, że muszą stać w sporym rozkroku ćwicząc na standardowych orbitrekach z tylnym napędem. Szczególnie narzekają na to korzystający z orbitreków na siłowniach, kiedy muszą przesiąść się z maszyny marki Precor lub Life Fitness, na sprzęt 10 razy tańszy (owszem Precor czy Life Fitness aż tyle kosztuje). Nordic Track E7.2 daje komfort treningu urządzenia komercyjnego za ułamek jego ceny!!! Plusów jest więcej, np. możliwość regulacji wysokości kroku. W Nordiku jest to naprawdę przydatna funkcja. Możemy jechać pod górkę, gdzie różnica głębokości kroków jest duża, lub jechać płasko, gdzie ruch bardzo przypomina narciarstwo biegowe. Płaski podłużny ruch bardziej wpływa na inne partie mięśni niż wysoki eliptyczny. Przewagę przedniego napędu opiszę dokładniej w osobnym dziale, jak tylko znajdę czas.

Wracając do naszego Nordika, jedzie się na nim świetnie. Nie wydaje przykrych odgłosów, obciążenie zmienia się płynnie. Pozycja treningowa jest komfortowa i przyjemna. Bardzo wysocy użytkownicy (powyżej 190cm) mogą czuć się nieswojo i niestabilnie ze względu na wysokość orbitreka. Ja mam 180cm wzrostu i dla mnie jest idealnie. Plusem jest to, że możemy podjechać do Decathlonu i Nordika dobrze przetestować, zanim zdecydujemy się na zakup.

Drugi najważniejszy element recenzji to oczywiście cena, a konkretnie stosunek ceny do jakości i odwieczne pytanie: czy warto?

Oczywiście, że warto!! W dzisiejszych czasach można mieć wszystko jeśli się tylko bardzo chce. Każdy towar jest dostępny, i możemy go mieć, o ile nas na to stać. W przypadku NT E7.2 zdecydowanie nas stać. Aktualna cena to 2999zł (cena ze strony decathlon.pl) W tej cenie dostajemy renomowanej firmy sprzęt, za który np. u Kettlera lub Yorka trzeba zapłacić ponad 4500zł. Niemarkowych sprzętów z kołem z przodu też jest mało, co czyni NT E7.2 jeszcze bardziej atrakcyjnym. Mam wrażenie, że firma NordicTrack chce przebić się na rynku wysokiej klasy sprzętem w niskich cenach. W przypadku naszego orbitreka stosunek ceny do jakości jest na prawdę rewelacyjny. Wygoda komercyjnego w cenie sprzętu domowego.

Podsumowując NordicTrack E7.2 to naprawdę wspaniała maszyna. Jeśli Cię stać i masz na niego miejsce, to gorąco go polecam. Na ten moment NT E7.2, który zajmuje 3/4 salonu w moim ciasnym mieszkanku jest to moim ulubionym orbitrekiem. Polecam.

 -Cezary 7/2013

Uaktualnienie

Niestety NT nie wytrzymał próby czasu. Nordika trapią liczne usterki, począwszy od skrzypienia i stukania do problemów natury elektrycznej włącznie. Dokładnie po dwóch latach użytkowania wszystkie moje maszyny NT z napędem tylnym się zepsuły, w dwutygodniowym odstępie czasowym jeden po drugim. Maszyny NT z napędem przednim w mojej "stajni" trzymają się całkiem dobrze, ale dostałem bardzo dużo wiadomości od użytkowników o licznych awariach. Części zamiennych brak a serwis Decathlonu też pozostawia sporo do życzenia.

-Cezary 3/2015

Uaktualnienie 2

Brak części zamiennych do sprzętu Nordic Track i Domyos stał się standardem. Decathlon uczciwie umieszcza to na dole w opisach maszyn, że części są dostępne tylko na 2 lata, ale konsekwencje są znacznie bardziej dalekosiężne. Po 2 latach, sprzęt się psuje, części zamiennych brak, a konkretny model zostaje wycofany tak jak było z NT4.0, NT4.1, NT5.0, VE730, VE510, VE680, FC600, FC700, FC710, tyle znalazłem w 5 minut.

Poza aspektem finansowym jest ciężar ekologiczny, bo zepsuty sprzęt, którego naprawić się nie da nie jest tyko śmieciem. Jest też wynikiem procesu produkcji, który raz obciążył środowisko naturalne, był używany 2 lata i obciąży środowisko znowu. Żyjemy w drugim najbardziej zanieczyszczonym smogiem kraju Europy. A jak smog, to trening w domu i nowy sprzęt i błędne koło się zamyka. §22

Dziś nie byłem na spacerze z dzieckiem właśnie przez smog, do którego jako sprzedawca maszyn fitness sam się przyczyniam :(

Planowane ograniczenie trwałości produktu pomijam bo nie mam na to dowodów.

-Cezary Luty 2018

Zapraszam do zadawania pytań i zostawiania komentarzy w dziale Forum.

Write a comment

Comments: 5
  • #1

    Grisza76 (Sunday, 01 February 2015 08:50)

    ...niestety, to bubel. Zaraz po zakupie dwukrotna wymiana na nowy ze względu na najdziwniejsze dźwięki. Receptą okazało się.... przyzwyczajenie się do nich.
    Dziś rano przed ćwiczeniem małe zaskoczenie - "solidny" spaw, trzymający prawą łyżwę, całkowicie puścił z jednej strony. Aż boję się myśleć, co byłoby, gdybym miał założone osłony plastikowe w tym miejscu....

  • #2

    Mariusz68 (Sunday, 08 March 2015 12:27)

    To straszny bubel.Zakupiłem toto w Dekatlonie w Krakowie i to moje najgorzej wydane pieniądze. Miałbym kłopot z reklamacją, bo mieszkam w Tarnowie, więc spróbowałem toto stjuningować samodzielnie, ponieważ trzeszczy, skrzypi, stuka, puka na wszystkie możliwe sposoby.
    Po rozebraniu go (ściągnięciu plastkiowych osłon) okazało się, że to straszny bubel.Wszędzie luzy, krzywe spawy, głośne i ciężko obracające się łożyska oraz rdza na metalowych częściach. Samodzielnie dorobiłem kilka wałków, wymieniłem łożyska rozwierciłem oprawy łożysk, ponieważ były eliptyczne, etc. ,etc.
    Być może któregoś dnia będzie to dobrze i cicho działający orbitrek.
    Póki co odradzam szczerze zakup tej maszyny.

  • #3

    Hans (Sunday, 28 August 2016 20:50)

    Chyba kolesie jesteście z konkurencji ?!

  • #4

    Orbitrekguru (Tuesday, 30 August 2016 11:24)

    Cześć Hans, z modelem 7.2 nie miałem większych problemów, ale też nie miałem do czynienia z większą ilością sztuk, tak jak w przypadku modeli z napędem tylnym, na które faktycznie miałem sporo reklamacji.
    Co do konkurencji, to mało kto nie związany z dystrybucją sprzętu szczerze wypowiada się w internecie na temat maszyn. Zazwyczaj są to osoby bardzo rozżalone, z przykrymi doświadczeniami :( Reszta opinii to w większości marketing.

  • #5

    Staszek (Monday, 27 November 2017 00:21)

    Witam serdecznie.
    Proszę o radę w wyborze orbitreka.
    Rozważam dwa modele Decathlon Domyos E Energy i Xterra fs3.9e.
    Orbitrek przeznaczony będzie dla dwu osób kobiety o wzroście 168cm i wadze 65 kg i męszczyzna 184cm i 103 kg.
    Treningi do 30 min na osobę dziennie ,5 dni w tygodniu.
    Pytanie o wagę koła zamachowego ,czy różnica 6 kg będzie znacząca i czy to powinno być decydujące kryterium wyboru?,czy raczej ilość programów?.
    Pozdrawiam i dziękuje.
    S.Z.