Czy jest warto dopłacić?

Nordic Track NT E9.2 opinia

  • Moja ocena 2/5

  • Komfort treningu 2

  • Właściwości użytkowe 2

  • Jakość wykonania 2

  • Niezawodność 2

  • Gwarancja i Serwis 4

  • Obsługa klienta 3

  • Wygląd 2

  • Wyposażenie 2

  • Cena 2

  • Q ok 20cm

Nordic Track jest częścią ogromnej korporacji Icon produkującej sprzęt fitness. Jest to marka mało znana w Polsce, ale silnie ugruntowana na zachodzie.

 

Orbitrek NT E9.2 jest droższą wersją NT E4.1. Jeśli już czytałeś o NT 4.1 to podsumuję dla Ciebie zasadnicze różnice między jednym a drugim. Konstrukcje są bliźniacze i zasadnicze różnice są tylko 4.

 

1. Koło zamachowe

2. Nowy wyświetlacz

3. Pas telemetryczny do pomiaru pulsu

4. Cena

 

Teoretycznie koło jest cięższe i bezwładność ruchu jest większa. Niektórzy uznają to za sporą zaletę, ale ja nie. NT E4.1 pracuje wystarczająco dobrze i nie trzeba tego poprawiać. Ogromne koło zamachowe ciężko się rozpędza, ale jak już się je wprawi w ruch, to samo się kręci. Pytanie brzmi: czemu ma się samo kręcić, skoro cały sens treningu jest taki, by się zmęczyć? To my mamy kręcić, na tym cała zabawa polega. Plusem jest to, że można ustawić trochę większe obciążenie.

 

Wyświetlacz jest duuuużo lepszy. Przede wszystkim jest większy, wygodniejszy, podświetlany i zdecydowanie bardziej na czasie. Z pokrętła zrezygnowano na rzecz przycisków (pewnie z oszczędności), ale można się przyzwyczaić. W zestawie pas telemetryczny do pomiaru pulsu. Posiada interaktywne opcje typu iFit Live, wejście pod iPod i mp3, możliwość zapisania treningu na pamięci przenośnej, tak jak poprzednik. Jak na razie nie używam tego typu bajerków. Poza tym program iFit nie jest za darmo, wymaga kupna abonamentu.

 

Cena NT41. - 2000zł, NT8.2 - 2300zł. (cena ze strony decathlon.pl)

Czy dodatkowe opcje są warte 300zł? Jest to kwestia absolutnie indywidualna. Droższy srzpęt jest niewątpliwie lepszy. Pas telemetryczny jest bardzo przydatny, jeśli się go jeszcze nie posiada. Ja mam już pulsomierz. Przecież trening bez pulsomierza jest jak gotowanie jajka na twardo bez zegarka. Nic dziwnego, że mam kilka pulsomierzy i kilka pasów. Trzeba wiedzieć jaki się ma puls, by mieć odpowiednie efekty. Na większym kole zamachowym mi nie zależy, nie robi to różnicy w treningu. Cena, jest akceptowalna i dodatki które dostajemy mogą być warte te 3 stówki. Jeśli miał bym dziś kupić orbitrek NordicTrack kupił bym ten, który jest obecnie w promocji :D

-Cezary 9/2014

Uaktualnienie

Niestety NT nie wytrzymał próby czasu. Nordika trapią liczne usterki, począwszy od skrzypienia i stukania do problemów natury elektrycznej włącznie. Dokładnie po dwóch latach użytkowania wszystkie moje maszyny NT z napędem tylnym się zepsuły, w dwutygodniowym odstępie czasowym jeden po drugim. Tak jak byłem zachwycony, tak jestem rozczarowany. Części zamiennych brak a serwis Decathlonu też pozostawia sporo do życzenia. Nie polecam.

-Cezary 3/2015

Uaktualnienie 2

Brak części zamiennych do sprzętu Nordic Track i Domyos stał się standardem. Decathlon uczciwie umieszcza to na dole w opisach maszyn, że części są dostępne tylko na 2 lata, ale konsekwencje są znacznie bardziej dalekosiężne. Po 2 latach, sprzęt się psuje, części zamiennych brak, a konkretny model zostaje wycofany tak jak było z NT4.0, NT4.1, NT5.0, VE730, VE510, VE680, FC600, FC700, FC710, tyle znalazłem w 5 minut.

Poza aspektem finansowym jest ciężar ekologiczny, bo zepsuty sprzęt, którego naprawić się nie da nie jest tyko śmieciem. Jest też wynikiem procesu produkcji, który raz obciążył środowisko naturalne, był używany 2 lata i obciąży środowisko znowu. Żyjemy w drugim najbardziej zanieczyszczonym smogiem kraju Europy. A jak smog, to trening w domu i nowy sprzęt i błędne koło się zamyka. §22

Dziś nie byłem na spacerze z dzieckiem właśnie przez smog, do którego jako sprzedawca maszyn fitness sam się przyczyniam :(

Planowane ograniczenie trwałości produktu pomijam bo nie mam na to dowodów.

-Cezary Luty 2018

Write a comment

Comments: 0