orbitrek spokey arlington

"Ładny przeciętniak"

Spokey Arlington opinia

  • Moja ocena 1/5

  • Komfort treningu 1

  • Właściwości użytkowe 2

  • Jakość wykonania 3

  • Niezawodność 2

  • Gwarancja i Serwis 3

  • Obsługa klienta 3

  • Wygląd 3

  • Wyposażenie 2

  • Cena 2

  • Q ok 20cm

Arlington jest ciekawą, nową propozycją w ofercie firmy Spokey. Model mało popularny i trochę niedoceniany na polskim rynku, a szkoda, bo na żywo Arlington prezentuje się świetnie. Fotografie dostępne w internecie nie oddają uroku i bardzo estetycznego wykonania tego urządzenia. W standardzie dostajemy 9 kilogramowe koło zamachowe oraz intuicyjny wyświetlacz z pokrętłem.

Jakość materiałów użytych jest wysoka i od razu rzuca się w oczy fakt, że orbitrek wygląda lepiej niż na zdjęciach. Ładne plastiki błyszczą nowością, rama ma czarny kolor i wygląda bardzo estetycznie. W przeciwieństwie do starych topornych urządzeń, Arlington jest subtelny i dużo bardziej delikatny. Nie mówię, że jest ozdobą pomieszczeń, ale na pewno nie szpeci.

 Montaż jest prosty i dobrze opisany w instrukcji.

Kultura pracy jest zadowalająca. Opór jest przyzwoity. Praca równa i co najważniejsze, cicha. Uwaga: w trakcie treningu na Arlingtonie stopy poruszają się w mniejszym zakresie i sam ruch nóg bardziej przypomina “drobienie w miejscu” lub jazdę na rowerze! Jest to bardzo specyficzna cecha tego eliptyka, zdecydowanie wyróżniająca go na tle konkurencji. Dla niektórych jest to wada, dla innych zaleta. Osobiście nie uważam tego za minus, ale przyzwyczaiłem się już do innego rodzaju treningu. Tego typu ruch polecam osobom po kontuzjach, wszystkim, którzy nie chcą zbytnio obciążać stawów i niższym użytkownikom.

 

Awaryjność jest średnia. Usterki, to np. skrzypienie na łączeniu przedniej nogi z korpusem, które bardzo łatwo wyeliminować, lub stukanie na regulacji wysokości kroku. Jeśli zetkniecie się z innymi problemami, piszcie do mnie. Arlington jest wyjątkowo czuły na nierówne powierzchnie. Musi być idealnie wypoziomowany, by dobrze pracował. Regulacja poziomu oczywiście jest.

Posiada regulację wysokości i długości kroku.

 

Konstrukcja jest delikatna i moim zdaniem producent znacznie zawyżył max nośność. 90kg to max. Całość trochę ratuje tu niski krok, który sprawia, że orbitrek nie jest poddawany tak dużym obciążeniom przy przenoszeniu ciężaru ciała z nogi na nogę.

 

Serwis. Nieczęsto o tym piszę, ale w tym wypadku warto wspomnieć, że firma Spokey ma bardzo przyzwoity serwis. Robią co trzeba, jak trzeba.

Ceny wahają się od 1800 zł nawet to 2500 zł. 1800zł to kwota akceptowalna, ale 2500zł (cena ze strony spokey.pl) to lekka przesada. Wiem, że w cenie maszyny jest także koszt utrzymania sieci sprzedaży i serwisu, co cenę trochę usprawiedliwia. Jeśli szukasz orbitreka, który będzie wyglądał nieźle i nie planujesz go nad wymiar eksploatować, to Arlington może spełnić Twoje oczekiwania. W tej okolicy cenowej jest całkiem spora konkurencja np. Axer Viper lub Cyber, które bardziej polecam.

-Cezary 10/2012

Uaktualnienie

Nowa generacja Arlingtona to stary sprzęt w nowych kolorach.

-Cezary 3/2015

Zapraszam do zadawania pytań i zostawiania komentarzy w dziale Forum.