Gryf olimpijski AXXO 450 – opinia po latach użytkowania

Ten gryf pracował u mnie w domowej siłowni przez kilka lat. Trafił też do trenerów personalnych, studiów treningowych i klubów fitness. W wielu miejscach nie był sprzętem „na pokaz”, tylko zwykłym gryfem do codziennej pracy. I właśnie w takiej roli najlepiej widać, czy produkt jest naprawdę udany.

Do czego powstał AXXO 450

AXXO 450 od początku nie miał być gryfem zawodniczym ani specjalistycznym.

To miał być po prostu solidny gryf olimpijski do codziennego treningu. Taki, który będzie dostępny w rozsądnej cenie, wygodny w użytkowaniu i na tyle trwały, żeby nie trzeba było szybko wracać do tematu zakupu kolejnego gryfu.

Jego głównym zastosowaniem nie jest ciężki trójbój. To gryf, który najlepiej odnajduje się w treningu funkcjonalnym, crossficie, ćwiczeniach ogólnorozwojowych i po prostu w normalnym codziennym użyciu. I właśnie tam pokazuje najwięcej zalet.

Najważniejsze parametry

AXXO 450 ma pełny standard olimpijski:

  • 220 cm długości,
  • 20 kg wagi,
  • tuleje 50 mm,
  • kompatybilność z talerzami olimpijskimi,
  • średnicę chwytu 28 mm,
  • chromowane wykończenie.

To oznacza, że nie kupujesz rozwiązania przejściowego, tylko pełnowartościowy gryf olimpijski, kompatybilny z profesjonalnym sprzętem do siłowni.

Jak sprawdził się na przestrzeni lat

To jest dla mnie najważniejsza część tej recenzji.

Nie interesuje mnie specjalnie, jak gryf wygląda po pierwszym tygodniu. Interesuje mnie, czy dalej działa po kilku latach zwykłego treningu.

I tutaj AXXO 450 wypada bardzo dobrze. Egzemplarze, które znam z własnego użytkowania i z klubów, bardzo rzadko sprawiają problemy. Nie ma tu historii o masowym wykrzywianiu, zacinających się rękawach czy ciągłych awariach. To nie znaczy, że jest niezniszczalny. Znaczy tylko tyle, że jak na swoją cenę i swoje przeznaczenie, jest po prostu wyjątkowo trwały. Ma pracować codziennie bez stresu dla użytkownika. I właśnie to robi.

Radełkowanie i chwyt

Radełkowanie w AXXO 450 jest średnio agresywne - umiarkowane.

Chwyt jest pewny, ale gryf nie męczy dłoni tak, jak typowy power bar. Przy treningu funkcjonalnym, większej objętości, ćwiczeniach mieszanych i codziennym użytkowaniu sprawdza się to bardzo dobrze. To nie jest radełkowanie pasywne ani delikatne. Ono trzyma, ale nie robi z każdej serii walki ze skórą dłoni.

Obrót rękawów

Wokół obrotu rękawów narosło sporo niepotrzebnych dyskusji. W praktyce nie chodzi o to, czy rękawy kręcą się „bardzo długo” albo „bardzo lekko” przy pustym gryfie czy lekkim talerzu. To ma niewielkie znaczenie w realnym użytkowaniu.

Najważniejsze jest coś innego: obrót ma być stały, przewidywalny i nie może się zacinać.

I właśnie to ma znaczenie w dobrym gryfie uniwersalnym. Droższe gryfy mają zwykle więcej łożysk, lepszej jakości łożyska i dokładniej dopracowaną pracę rękawów. W gryfach uniwersalnych i dwubojowych stosuje się zwykle łożyska igłowe właśnie po to, żeby praca była płynna i powtarzalna, a gryf nie zaciął się w najmniej odpowiednim momencie.

Dlatego samo „badanie spinu” przy małych ciężarach niewiele mówi. Dużo ważniejsze jest to, czy po latach użytkowania rękawy dalej obracają się równo i bez zacięć. W AXXO 450 z moich obserwacji wygląda to dobrze.

Chrom i wykończenie

Klasyczny chrom nie jest najbardziej luksusową powłoką na rynku, ale tutaj jest rozwiązaniem rozsądnym i wystarczającym.

Nie robi z tego gryfu produktu premium, ale też nie sprawia, że po krótkim czasie wygląda źle. Jak na tę klasę cenową wypada to bardziej niż uczciwie. Sprzęt ma wyglądać porządnie i wytrzymać normalne użytkowanie.

Jakie ciężary ten gryf lubi najbardziej

Najuczciwiej będzie powiedzieć tak: AXXO 450 najlepiej czuje się tam, gdzie trening jest wszechstronny i nie opiera się wyłącznie na bardzo dużych ciężarach.

Do około 150 kg ten gryf pracuje bardzo przyjemnie. Jest wygodny, przewidywalny i daje dokładnie to, czego oczekuje się od dobrego gryfu uniwersalnego. Powyżej tego poziomu  jego sprężystość robi się bardziej wyczuwalna i przy wyższych ciężarach wyraźnie widać przewagę gryfu bardziej specjalistycznego.

AXXO 450 a AXXO Powerlifting

To są dwa różne narzędzia.

AXXO Powerlifting jest gryfem specjalistycznym - trójbojowym. Jest zdecydowanie sztywniejszy, ostrzejszy, grubszy, lepszy do ciężkich przysiadów, martwego ciągu i wyciskania. Ma bardziej zdecydowany charakter i wyraźniej pokazuje swoją przewagę wtedy, kiedy trening kręci się wokół dużych ciężarów.

AXXO 450 jest bardziej uniwersalny. Lepiej odnajduje się tam, gdzie w jednym tygodniu robisz trening siłowy, funkcjonalny, elementy crossfitu i ćwiczenia akcesoryjne. Nie jest tak wyspecjalizowany, ale właśnie dlatego dla wielu osób będzie bardziej praktyczny na co dzień.

Dla kogo AXXO 450 ma największy sens

Największy sens ten gryf ma dla osób, które:

To nie jest model dla osoby, która od początku wie, że będzie robić ciężki trójbój i siadać treningowo ponad 150 kilo. W takim przypadku lepszym wyborem będzie AXXO Powerlifting.

Sprawdź aktualną cenę gryfu AXXO 450

Cena na tle konkurencji

AXXO 450 najmocniej broni się wtedy, kiedy zestawi się go z cenami innych popularnych gryfów uniwersalnych dostępnych w Polsce.

W praktyce wygląda to tak, że podobne gryfy potrafią kosztować wyraźnie więcej. Dla porównania:

GRYF OLIMPIJSKI TRENINGOWY 20KG GYM SILVER PROUD - 1000 zł

Gryf Treningowy 20kg GTO020 GRAND - 699 zł

HMS GO450 - 670 zł,

UpForm UF-G220-OLI-CH - 749 zł

 

I właśnie tutaj AXXO 450 robi najlepsze wrażenie. Nie dlatego, że próbuje udawać gryf premium, tylko dlatego, że przy rozsądnej cenie daje pełny standard olimpijski, dobrą codzienną użyteczność i trwałość, której po prostu nie trzeba się wstydzić. W tej półce cenowej to jest bardzo mocna propozycja dla osób, które chcą kupić pierwszy porządny gryf do domu albo do małego studia treningowego.

 

Mój wniosek po latach

AXXO 450 nie próbuje udawać sprzętu do wszystkiego na najwyższym poziomie. I może właśnie dlatego jest tak udanym produktem.

To jest gryf, który dobrze trafia w swoją rolę. Ma pracować codziennie, być wygodny, trwały i uniwersalny. I z tego zadania wywiązuje się naprawdę dobrze.

Po kilku latach użytkowania widzę w nim przede wszystkim jedną rzecz: to jest bardzo udany gryf roboczy. Taki, który kupujesz do treningu, a nie do podziwiania. I właśnie dlatego w swojej klasie cenowej wypada tak przekonująco.

Jeśli ktoś buduje domową siłownię i szuka pierwszego porządnego gryfu olimpijskiego do treningu funkcjonalnego, crossfitu i normalnego codziennego używania, AXXO 450 uważam za bardzo mocny wybór.

 

Aktualną cenę i dostępność gryfu AXXO 450 sprawdzisz TUTAJ