Dla kogo jest ten orbitrek?
Xterra FS3.9e to orbitrek, który od lat uważam za jeden z najlepszych wyborów dla zwykłego użytkownika domowego. Nie dlatego, że jest bezwzględnie najlepszy pod każdym względem, ale dlatego, że w swojej cenie bardzo dobrze łączy komfort, trwałość, prostotę obsługi i realną bezawaryjność. To właśnie dlatego tak często polecam go jako pierwszy poważny orbitrek do domu.
Nie jest to model dla każdego. Jeśli ktoś lubi wyjątkowo mocny, sportowy trening, powinien celować wyżej. Ale dla większości ludzi, którzy po prostu chcą kupić dobry orbitrek do regularnych ćwiczeń, FS3.9e jest jednym z najbezpieczniejszych wyborów na rynku.
Największą zaletą tego modelu jest to, że to kompletny pakiet, który bardzo dobrze działa w codziennym użytkowaniu. To sprzęt dopracowany na przestrzeni lat, wygodny o legendarnej trwałości.
Dlaczego tak:
Dlaczego nie:
Ten model jest do całkiem intensywnego ćwiczenia i po prostu dobrze działa. Bez sztuczek, wodotrysków i odwracania uwagi od celu treningowego.
Montaż tego orbitreka jest prosty i nie powinien sprawić problemu nawet osobie, która nie ma doświadczenia mechanicznego. Konstrukcja jest dobrze przemyślana, elementy do siebie pasują tylko w tą dobrą stronę, a sam sprzęt po złożeniu sprawia wrażenie spójnego i solidnego.
Jakość wykonania stoi na bardzo dobrym poziomie. Rama jest mocna, obudowa estetyczna, a całość nie wygląda jak przypadkowy budżetowy sprzęt składany z najtańszych komponentów. To jedna z tych maszyn, przy których od razu czuć, że producent miał doświadczenie i wiedział, co robi.
FS3.9e to orbitrek, który nie próbuje być efektowny wizualnie za wszelką cenę. Jego siłą jest raczej spokojna, dopracowana konstrukcja i bardzo dobre proporcje między gabarytami a stabilnością.
Jednym z elementów, które szczególnie lubię w tym modelu, jest pokrętło do szybkiej regulacji oporu. To proste rozwiązanie, ale w praktyce bardzo wygodne. Podczas treningu nie trzeba przeklikiwać się przez przyciski ani odrywać się od ćwiczeń bardziej, niż to konieczne.
Sama konsola jest czytelna i wystarczająca do normalnego treningu domowego. Nie jest przeładowana bajerami, ale daje wszystko, czego większość użytkowników potrzebuje. Programy są sensowne, obsługa intuicyjna, a całość nie sprawia wrażenia przekombinowanej.
To jeden z tych sprzętów, które po prostu dobrze się obsługuje. Wsiadasz, ustawiasz opór, zaczynasz ćwiczyć i nie musisz się zastanawiać, co producent chciał udowodnić tą konsolą.
Pod względem komfortu FS3.9e wypada bardzo dobrze. Ruch jest płynny, naturalny i przewidywalny. Orbitrek nie szarpie, nie buja niepotrzebnie ciałem i nie sprawia wrażenia konstrukcji, która pracuje na granicy swoich możliwości.
To właśnie tutaj widać klasę tego modelu. Nie chodzi o same parametry na papierze, tylko o to, że podczas treningu wszystko jest na swoim miejscu. Pozycja jest wygodna, ruch przyjemny, a maszyna zachowuje się stabilnie nawet przy bardziej zdecydowanym tempie.
Dla zwykłego użytkownika domowego to w zupełności wystarczy, żeby ćwiczyć regularnie i z przyjemnością. Dla wielu osób będzie to po prostu sprzęt, który zachęca do treningu, zamiast go utrudniać.
Platformy pod stopy są wąsko rozstawione - 10 cm i nachylone do wewnątrz o 2 stopnie. To poprawia ergonomię ruchu i jeszcze bardziej dopasowuje ułożenie stóp do naturalnego, fizjologicznego ustawienia człowieka. Ćwicząc dbamy o stawy i zabezpieczamy się przed kontuzjami.
Obciążenia jest sporo, wystarczająco dużo do robienia interwałowych treningów HIIT. I jeśli ćwiczycie pro zdrowotnie, w celu przedłużenia żywotności, w wieku 50+ to przypominam, że interwały zdecydowanie warto robić i orbitrek jest do tego świetnym narzędziem. Moim zdaniem jest najlepszym sprzętem do domowego treningu cardio w domu.
Bezapelacyjnie to najmocniejsza strona tego modelu. Xterra FS3.9e od lat uchodzi za sprzęt wyjątkowo udany i trwały. Nie jest wolny od wad, bo taki sprzęt nie istnieje, ale na tle większości konkurentów wypada bardzo dobrze.
Z mojego doświadczenia to orbitrek, który po prostu dobrze znosi czas. Nie ma tu poczucia, że po kilku sezonach zaczyna się seria drobnych problemów i irytujących usterek. Wręcz przeciwnie – to jeden z tych modeli, które z biegiem lat zyskują w oczach, bo okazują się po prostu solidne.
Dużym atutem jest też gwarancja - 2 lata door 2 door + 5 lat na części, to w sumie, realnie 5 lat gwarancji. W praktyce to właśnie tutaj widać przewagę marek takich jak Xterra i Spirit nad wieloma bardziej marketingowymi produktami. Mocna gwarancja i realny serwis mają znaczenie, szczególnie przy sprzęcie cardio używanym regularnie przez lata.
Zawsze stawiam na FS3.9e bo ma:
FS3.9e vs FS3.5
Wady
Kółka transportowe są niskiej jakości. Mogą rysować podłogę przy przestawianiu i kręcą się po prostu słabo.
To prosta konstrukcja, bez fajerwerków, narzędzie do codziennego treningu domowego, nie ma tu nic ekscytującego.
Cena to 4000 - 4400 zł, w zależności od pory roku i aktualnych promocji. W Black Friday i w czasie postanowień noworocznych zawsze jest drożej a latem taniej. Xterra nie próbuje walczyć ceną z przypadkowymi konstrukcjami z marketu. Jego przewagą jest to, że daje użytkownikowi coś więcej: wygodę, spokój i dużo większą szansę, że sprzęt po prostu zostanie z nim na lata.
Podsumowanie
Jeśli szukacie solidnego sprzętu, który robi wszystko dobrze i chcecie postawić na może i trochę nudny ale jednak pewnik, to to jest moja propozycja numer 1. Czas płynie, ja się starzeję a Xterra FS3.5 ciągle jest dla mnie królem orbitreków klasy średniej. Polecam. Jeśli dotrwaliście do końca tej przydługiej recenzji i jesteście poważnie zainteresowani zakupem, to użyjcie kodu "guru5" z którym dostaniecie 5% rabatu na Axxo.pl
Xterra (wymawia się „eksterra”)
Szukając Xterry w internecie pierwsze co znajdziecie to cykl triatlonowych zawodów terenowych na całym świecie. Pływanie w jeziorze, mordercza jazda rowerem i bieg przez góry w błocie po same pachy - przygoda dla prawdziwych twardzieli. Xterra jako Instytucja jest duża, znana w swojej dziedzinie z fachowego podejścia i dobrej organizacji emocjonujących imprez dla spragnionych wrażeń. I ta właśnie instytucja użyczyła swojej nazwy i logo producentowi maszyn fitness – Dyaco (czyt. Dajako) do promowania sprzętu. Dyaco to drugi co do wielkości konglomerat fabryk produkujących sprzęt dla czołowych marek fitness: Spirit, Sole, Finnlo, Tunturi, Kettler, Taurus itd. Więc jeśli myśleliście, że Zipro, Kettler czy Finnlo mają własne fabryki gdzieś na świecie, to wiedzcie, że większość orbitreków powstaje na Tajwanie w Dyaco, lub w firmie „dyacopodobnej” w Chinach. Dlatego jeśli odnieśliście wrażenie, że firm fitness jest dużo, ale wszystkie maszyny są do siebie podobne, to macie rację, bo większość schodzi z jednej linii produkcyjnej.
Xterrra FS3.9e to ulepszona wersja znanego modelu FS4.0e. Od razu widzimy podobieństwo z Taurusem X7.1, UNO Fitness XE60, Finnlo Ellypsis 1000 itd. FS3.9e jest inną wersją tych właśnie maszyn, nie licząc Taurusa, który jest dokładnie taki sam. Od lewej Taurus, Finnlo, Xterra FS4.0 i FS3.9
