HMS H1742 Orbitrek z generatorem - test.

 

Na wstępie przypominam, że w roku 2019 stawiam rzetelne marki i taką jest HMS. Opis techniczny tego produktu jest zgodny z prawdą, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością.

 

Orbitrek jest duży i ciężki a montaż czasochłonny. Części dobrze pasują do siebie i w trakcie składania nie napotkałem żadnych problemów. Narzędzia są w zestawie.

 

Po zmontowaniu, orbitrek robi wrażenie wysokiego. Ruchome rączki są długie, dobrze wyprofilowane. Obudowa jest szara, elementy metalowe czarne, malowane na połysk. Konstrukcja robi wrażenie solidnej, bardzo podobnej do Yorka XI 7000. Ulepszeniem w stosunku do Yorka jest regulacja wysokości kroku i miękkie gumowe stopki, które spisują się lepiej niż w Yorku. York miał ładniejszą konsolę, ale to już kwestia gustu.

 

Konsola w H1742 ma wszystko, co każda inna orbitrekowa konsola w 2019 roku. Wyświetlacz pokazujący najważniejsze dane, półkę, głośniki, wiatrak i programy treningowe. Układ przycisków jest rozstrzelony i trochę nie w moim stylu, ale łatwo jest się do niego przyzwyczaić. Obsługa jest prosta.

 

Generator. Sprawia, że orbitreka nie trzeba podłączać do prądu. Dzięki temu unikamy kabli leżących na podłodze. Sprzęt z generatorem jest zasilany prądem produkowanym w trakcie jazdy. Do podtrzymywania pracy konsoli w bezruchu orbitreka służą akumulatorki, które sprawiają, że pomimo pomimo iż nie jedziemy, konsola nie gaśnie. Urządzenia z generatorem prawie zawsze mają hamulec elektromagnetyczny, który generuje bardzo dużą ilośc obciążenia. Tak jest i tutaj.

 

 

 

cdn.